Podczas krótkiego pobytu w Manchesterze City Vedran Corluka dał się zapamiętać z tego, że aż pięć razy sfotografował go ten sam fotoradar. „Jak to możliwe?” – zapytano Chorwata w klubie. „Myślałem, że to paparazzi robią zdjęcia” – odparł nieświadomy Corluka.

Daily Mail / corlukav05_14 (foto)

22 stycznia 2006 roku Erling Haaland został rekordzistą świata pięciolatków w skoku w dal z miejsca. Uzyskał wówczas wynik 1,63 metra.

Dagbladet / @erlinghaaland (foto)

Legendarny angielski napastnik, Michael Owen, po raz pierwszy wykonywał rzut karny w Premier League w swoim zaledwie trzecim meczu w karierze. Miał wtedy 17 lat i był najmłodszym zawodnikiem Liverpoolu w spotkaniu z Wimbledonem. Jedenastkę egzekwował z powodzeniem.

O potencjale Owena było głośno jeszcze przed jego oficjalnym debiutem. W 1997 roku dziennik „The Guardian” napisał o nim: „Choć zaledwie miesiąc temu skończył 17 lat, nazywano go już nowym Kennym Dalglishem, nowym Ianem Rushem oraz nowym Robbie’m Fowlerem”.

Zapału kibiców nie studził też ówczesny menadżer „The Reds”, Roy Evans, który powiedział: „Jeśli jesteś wystarczająco dobry, to jesteś też wystarczająco dojrzały”.

The Guardian / @themichaelowen (foto)

„Jeśli zdobędziemy Puchar Europy, pójdę na piechotę z Brukseli do Monachium!” – zapowiedział w latach 70. ówczesny trener Bayernu Monachium, Udo Lattek. Choć obietnica miała żartobliwy charakter, wkrótce przyszło mu się z niej rozliczyć. Bayern w 1974 roku pokonał w brukselskim finale Atletico Madryt i gdy kurz po triumfie zaczął opadać, ktoś w końcu wyszedł przed szereg: Zaraz, zaraz! A co z obietnicą trenera?

Nie było zmiłuj – nawet prezydent monachijczyków, Wilhelm Neudecker, opowiedział się za realizacją wyzwania. Ostatecznie uznano, że zamiast do Brukseli Lattek uda się do Norymbergi, czyli przejdzie dystans około 180 kilometrów. Sam trener sugerował, że wystarczy połowa tej trasy, ale nikogo nie przekonał. Postanowienie to postanowienie, Norymberga to Norymberga, a komu w drogę, temu czas.

„Lattek ruszył w 180-kilometrową trasę w towarzystwie piłkarzy, policjantów, ratowników medycznych, dziennikarzy oraz kibiców” – relacjonował później „Die Welt”. „Der Spiegel” dodawał: „Na starcie było z nim 2000 kibiców”.

Ostatecznie medialna wyprawa Lattka dotarła do wioski pod Monachium, a cały przebyty dystans wyniósł około 40 kilometrów. Powodem rezygnacji trenera z wyzwania były pęcherze na stopach.

Die Welt / @fcbayern (foto)

Latem 2000 roku dziennik „Corriere dello Sport” poinformował o zainteresowaniu Romy znakomitym argentyńskim napastnikiem, Gabrielem Batistutą. Kibice „Giallorossi” wpadli w ekstazę – ich zespół dopiero co zakończył ligowy sezon na szóstym miejscu, a „Batigol” wydawał się znakomitym partnerem dla Vincenzo Montelli. Był tylko jeden problem – Roma wcale Argentyńczyka nie chciała. Przynajmniej nie cała Roma.

Trener rzymian, Fabio Capello, nie potrafił bowiem przekonać prezydenta klubu, Franco Sensiego, że wydanie fortuny na 31-letniego snajpera to dla klubu świetna inwestycja. Postanowili więc uknuć małą intrygę z dyrektorem Romy, Fabio Baldinim. Skontaktowali się z jednym z dziennikarzy wspomnianej gazety i postawili sprawę jasno: „Wy napiszecie, że Roma kupuje Batistutę, artykuł zrobi furorę, a i my na tym skorzystamy”. Plan był oczywisty – presja na Sensim miała być tak duża, że siłą rzeczy będzie on musiał zmienić zdanie i sięgnąć głęboko do kieszeni. Odmówić Capello było łatwo, ale złamać serca tysiącom kibiców – to już stanowiło wizerunkowy problem.

Przebiegłość Capello przyniosła oczekiwany skutek. Wkrótce po opublikowaniu artykułu Batistuta zameldował się w stolicy Włoch, zostając najdroższym piłkarzem po 30. roku życia w historii futbolu. Już w pierwszym sezonie świętował z klubem mistrzostwo kraju.

Gdy tylko zaczynał padać deszcz, schodził z boiska. Historia śpiewaka operowego w Milanie – WIĘCEJ

Capello: Portrait of a Winner

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.