W 2011 roku Ryan Babel został pierwszym piłkarzem, którego angielska federacja ukarała za wpis na Twitterze. Występujący wówczas w Liverpoolu zawodnik umieścił na Twitterze zdjęcie sędziego Howarda Webba w koszulce Manchesteru United (photoshopowe dzieło jednego z kibiców), opatrując je komentarzem: „I tego gościa nazywają jednym z najlepszych sędziów? To jakiś żart”.

Babel miał pretensje do Webba o rzut karny, który ten podyktował za rzekomy faul na Dimitarze Berbatowie. „The Reds” przegrali wówczas 0:1, kończąc mecz w dziesiątkę (czerwoną kartkę obejrzała największa gwiazda zespołu, Steven Gerrard.

Liga Mistrzów i Liga Europy bez podatku, zakład bez ryzyka do 600 złotych – sprawdź najnowsze promocje od Betfan!

Ostatecznie Football Association ukarała Holendra grzywną w wysokości 10 tysięcy funtów. Z biegiem czasu kary za kontrowersyjne wpisy piłkarzy stawały się dotkliwsze – Rio Ferdinand musiał niegdyś uiścić 45 tysięcy funtów za swoją radosną, internetową twórczość.

Babel na Anfield spędził w sumie cztery sezony, w których grał znacznie poniżej oczekiwań. W 146 meczach zdobył zaledwie 22 gole.

botociekawe.pl / @ryanbabel (foto)

Końcówka treningu Legii Warszawa, lata 90. Za chwilę młody, 12-letni Łukasz Jurkowski pójdzie zbierać autografy od swoich idoli. Podpisy złożą wszyscy piłkarze, których poprosił. Poza jednym.

– Grzesiek, daj autograf – zagadnął „Juras” legendę Legii, Grzegorza Szamotulskiego.

Znany z ciętego języka „Szamo” zrobił wielkie oczy. Czy właśnie jakiś źle wychowany dzieciak zwrócił się do niego po imieniu? Szamotulskiemu puściły nerwy. To, co zapamiętał z tamtej sytuacji Jurkowski, a co nadaje się do cytowania, brzmiało: „Nie ślizgaliśmy się na jednym gównie, żebyś mi na Ty mówił!”.

Podpisu oczywiście nie było.

„No to, kurwa, zobaczymy” – pomyślał wtedy Jurkowski, dziś jedna z ikon polskiego MMA i spiker Legii.

3333 złote na start w LV BET. Sprawdź promocję legalnego polskiego bukmachera!

Futbolownia / @jurasmma (foto)

Mecz Tottenhamu z Fulham kilka lat temu. Nagle obrońcę „Wieśniaków”, Brede Hangelanda, zaczepia Emmanuel Adebayor.

– Jestem głodny – rzuca Togijczyk.
– Że co?! – nie wierzy własnym uszom Hangeland.
– Muszę coś zjeść. Nie wytrzymam do końca meczu. Nie znasz jakiejś dobrej restauracji w Londynie? – kontynuuje „Ade”.

Parę lat później panowie spotkali się w Crystal Palace. Według mediów, Adebayorowi płaciły wówczas trzy kluby: Manchester City i Tottenham (na mocy porozumień zawartych przy rozwiązywaniu kontraktu) oraz właśnie Palace. Podczas jednego z treningów na siłowni norweski obrońca dostrzegł popularnego napastnika, który swego czasu wypytywał go o dobre lokale. Tym razem nie żalił się na głód, bo choć trwał trening, w jednej ręce trzymał kawę, a w drugiej muffina…

goal.com / @e_adebayor (foto)

Po transferze do Manchesteru United w 2013 roku Wilfried Zaha udał się na testy medyczne w koszulce z wizerunkiem Imogen Thomas – modelki, osobowości telewizyjnej oraz kochanki Ryana Giggsa, nowego kolegi klubowego Zahy.

Daily Mail / @wilfriedzaha (foto)

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.