W wieku 12 lat Paolo Di Canio ukradł bratu rower, sprzedał go za 12 tysięcy lirów, a zdobyte pieniądze wydał na słodycze i gry wideo. Włoch w młodości był uzależniony od coca coli, a ze względu na wyraźnie niesportową sylwetkę był przezywany „palloca” (potoczne określenie osoby otyłej).

FoutFourTwo / whufc.com (foto)

Franck Ribery był bardzo słabym uczniem, dwukrotnie nie zdał do następnej klasy, sporo wagarował, a gdy jedna z nauczycielek powiedziała mu, że skończy jako sprzedawca frytek, nastoletni Franck odparł: – I tak będę zarabiał 10 razy więcej od ciebie.

20minutes.fr / @franckribery7

W 2004 roku brat Nicolasa Anelki, Claude (na zdjęciu pierwszy z lewej), oferował sześciocyfrową kwotę klubowi, który zdecyduje się zatrudnić go w roli menadżera. Anelka nie miał żadnego doświadczenia, znany był jedynie z tego, że jako agent opiekował się karierą słynnego brata i była to opieka pełna kontrowersji (po transferze Nicolasa z Arsenalu do Realu Madryt wulgarnie w mediach opisał wiceprezesa Arsenalu, Davida Deina: „Diabeł, zło, gów…, toaleta”.). O dziwo, rozmowy z Claudem podjęły takie kluby jak Queens Park Rangers i Barnet, ostatecznie wylądował on jednak w szkockim Raith Rovers. Klub ten prowadził w sumie w ośmiu meczach – siedem z nich przegrał, jeden zremisował. Przez kilka następnym lat nie prowadził żadnego zespołu.

The Guardian

Choć w 1993 roku Gianluigi Buffon miał dopiero 15 lat, niespodziewanie poznał smak sławy, trafiając na okładkę prestiżowego dziennika „La Gazzetta dello Sport”. Włoch wraz ze swoją reprezentacją zdobył mistrzostwo Europy do lat 15, wygrywając po seriach rzutów karnych półfinał z Hiszpanią, a następnie finał z Czechami. Buffon obronił dwa rzuty karne w pierwszym z tych meczów i trzy w drugim, w dodatku w obu spotkaniach sam podchodził do jedenastek (raz się udało strzelić, raz nie).

Wracając pociągiem do domu z turnieju, Buffon został przyłapany przez konduktora na jeździe bez biletu.

– Przepraszam, właśnie wracam z mistrzostw Europy – szukał zrozumienia nastolatek.
– Ooo, czytałem o tym w gazecie – odparł konduktor. – Podobno świetnie radził sobie tam wasz bramkarz.
– To byłem ja! – wyjaśnił Gianluigi.

O mandacie oczywiście nie było mowy.

ESPN / @gianluigibuffon (foto)

W jednym z odcinków dokumentu „Szkoła Lukaku”, 16-letni Romelu Lukaku w ramach wycieczki szkolnej odwiedził obiekt londyńskiej Chelsea. Belg nie potrafił wyjść spod ogromnego wrażenia tego, co zobaczył na Stamford Bridge. „Co za stadion! Jeżeli któregoś dnia zapłaczę, to będzie to wtedy, gdy zagram dla Chelsea. Kocham ten klub!” – mówi Lukaku, co skrupulatnie nagrywa kamera. Słysząc rozentuzjazmowanego chłopca, jeden z jego nauczycieli rzuca: „Chodź, śnić będziesz później”. Lukaku szybko się odgryza: „Śnić? Ja nie śnię. Pewnego dnia tu zagram. Wiem o tym!”.

W „media roomie” Lukaku zainscenizował nawet scenę, jak Chelsea ogłasza jego transfer do klubu.

Belg do Chelsea trafił ostatecznie trzy tygodnie po tym, jak w meczu Anderlechtu z OH Lueven przestrzelił rzut karny, bo rozbawił go piłkarz rywali, mówiąc, że na trybunach siedzi Roman Abramowicz i mu się przygląda.

Daily Telegraph / The Guardian / @romelulukaku (foto)

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.