Kiedy znakomity lewy obrońca, Alan Kennedy, debiutował w Liverpoolu w meczu przeciwko Queens Park Rangers, nic nie układało się po jego myśli. Podsumowaniem pierwszej połowy w jego wykonaniu był strzał prawą nogą, który ku uciesze rywali strącił hełm z głowy jednemu z obecnych na meczu policjantów. Kennedy grał słabo, ale liczył, że w przerwie na duchu podbuduje go legendarny menadżer Bob Paisley (na zdjęciu). Ten miał jednak inny pomysł. „Wiesz co?” – rozpoczął rozmowę z piłkarzem oczekującym wsparcia. „Chyba zastrzelili nie tego Kennedyego, co powinni” – dodał cierpko, nawiązując do głośnego morderstwa Roberta Kennedyego, byłego senatora Nowego Jorku.

mirror.co.uk / @liverpoolfc (foto)

W wieku 18 lat Ricardo Kaka miał wypadek na zjeżdżalni basenowej, podczas którego uderzył głową o dno basenu i złamał jeden z kręgów. Choć początkowo groził mu paraliż, a kontynuowanie kariery piłkarskiej wydawało się utopią, Brazylijczyk mniej więcej trzy miesiące później zadebiutował w seniorskiej drużynie Sao Paulo. Do dziś uważa, że to zasługa Boga.

The Guardian / @kaka (foto)

W październiku 2001 roku Schalke 04 pokonało w meczu Ligi Mistrzów Mallorcę 4:0, a jednego z goli dla niemieckiej drużyny zdobył Tomasz Hajto. Polak musiał w tym spotkaniu użerać się z wyjątkowo agresywnie usposobionym Samuelem Eto’o, ówczesną gwiazdą hiszpańskiej drużyny. W pewnym momencie Kameruńczyk opluł Polaka. „Słuchaj, mistrzu. Pluć to ty sobie możesz w Kamerunie, ale nie tu i nie na mnie” – miał rzucić „Gianni” do słynnego napastnika (tak przynajmniej przedstawiał to „Gazecie Wyborczej”). Eto’o się nie uspokoił – w 26. minucie wyleciał z boiska za uderzenie głową Polaka.

Gazeta Wyborcza / @tomaszhajto7 (foto)

Gdy w 1995 roku zaledwie 19-letni David Beckham został wypożyczony z Manchesteru United do Preston North End, menadżer Gary Peters tak przedstawił go nowym kolegom z drużyny: „To jest David Beckham. Przyszedł na miesiąc z Man Utd. Od dziś wykonuje wszystkie rzuty wolne i rożne w naszym zespole”. Zmieszany czuł się Paul Reynor, starszy od „Becksa” o dziesięć lat, dotąd etatowy wykonawca stałych fragmentów gry. Po latach jednak przyznał: „Moje dzieci nie wierzyły, że grałem w drużynie z Beckhamem, więc pokazałem im zdjęcie, na którym on strzela z wolnego, a ja stoję w murze!”.

Odważna decyzja Reynora się obroniła. „Becks” w Preston zdobył w sumie dwa gole – jednego po uderzeniu piłki z rzutu wolnego, drugiego po strzale z… rzutu rożnego.

FourFourTwo / @davidbeckham (foto)

Gdy w 2007 roku 41-letni Romario wrócił do swojego kraju, aby po raz ostatni zagrać w Vasco da Gama, lokalne media łapały się za głowy. Brazylijczyk nie pozostawał dziennikarzom dłużny i odmawiał wywiadów. Zrobił jeden wyjątek – dla magazynu dla mężczyzn „Trip”. Zapytany, co jest kluczem do sukcesu, wymienił 10 zasad.

Numer 1: Znajdź dupka, który ciągle cię krytykuje, i potraktuj go jako motywację.
Numer 6: Marz jak skur…
Numer 10: Bzykaj się codziennie, ale nie więcej niż 3 razy.

Już w drugim spotkaniu po powrocie do Vasco Brazylijczyk wszedł z ławki i zdobył hat-tricka. W 15 minut.

Trip / @romariofaria (foto)

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.