1991 rok, pub w Amsterdamie. Do znakomitego tenisisty Richarda Krajicka dosiada się kompletnie nieznany mu chłopak.

– Założę się, że nie wiesz, kim jestem – rozpoczyna rozmowę młodzieniec, a gdy Krajcek tę wersję potwierdza, natychmiast dodaje: – Nazywam się Edgard Davids, za kilka lat będę reprezentantem Holandii w piłkę nożną i będę jeździł świetnym samochodem!

Koniec rozmowy. Edgar wstaje i odchodzi.

– Davids, tak? – dopytuje jeszcze tenisista.
– Tak, zapamiętaj – odpowiada młody piłkarz.

Krajicek zapamiętuje.

Pięć lat później holenderski tenisista odniósł największy sukces w karierze – wygrał Wimbledon. Davids był już wtedy reprezentantem kraju, zdobył trzy mistrzostwa z Ajaksem oraz sięgnął po Ligę Mistrzów.

El Pais / @edgardavidsofficial (foto)

Ostatnim klubem w karierze legendarnego holenderskiego zawodnika, Edgara Davidsa, był Barnet FC, z którym występował on na czwartym i piątym poziomie rozgrywek w Anglii. Piłkarz znany pod pseudonimem „Pitbull” zasłynął w klubie z tego, że wybrał sobie numer 1 na koszulce, odmawiał udziału w niektórych wyjazdowych meczach oraz grał na kilku pozycjach – jako obrońca (lewy lub środkowy), pomocnik i napastnik.

Charakter Davidsa nie wszystkim kolegom z drużyny przypadł do gustu. Zdarzyło się, że do jednego z młodych zawodników zwrócił się słowami: „Na litość boską! Grałem w Barcelonie, rozumiesz? To zacznij podawać mi mocniej”.

Sezon 2013/14 był ostatnim Holendra w karierze. W sześciu ostatnich meczach obejrzał aż trzy czerwone kartki.

ZOBACZ TEŻ: jak 5-letni Haaland pobił rekord świata w skoku…

the42.ie / @edgardavidsofficial (foto)

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.