Będąc w 2008 roku gościem jednego z programów telewizyjnych, kontrowersyjny bramkarz Jens Lehmann przyznał, że jego dwuletnia córka regularnie spożywa piwo bezalkoholowe. „Pije, bo lubi. Co niby może jej się stać?” – spytał Lehmann. Gdy szybko uświadomiono go, że to fatalny pomysł, a stać się coś jednak może, zawstydzony Niemiec odparł: „W takim razie nie będzie już więcej piła. I tak nie robiła tego codziennie…”.

Daily Star / @jenslehmannofficial (foto)

Na swój pierwszy trening w Werderze Brema kontrowersyjny napastnik Marko Arnautović ubrał buty z napisem „Zwycięzca Ligi Mistrzów 2010”. Wzbudziło to lekkie zdziwienie u kolegów, którzy oglądali finał pomiędzy Bayernem Monachium a Interem Mediolan. Austriak nie tylko w nim nie wystąpił, ale w całych rozgrywkach 2009/10 ani razu nie reprezentował Interu w europejskich pucharach. Jedyne trzy mecze dla tego klubu zaliczył w Serie A.

Za swoje różne wybryki i ogólną postawę Arnautović wkrótce zyskał w Bremie pseudonim „Arrogantovic”.

FourFourTwo / MarkoArnautovicOfficialpage (foto)

7 września 2002 roku reprezentacja Polski wymęczyła zwycięstwo z San Marino, strzelając pierwszego gola dopiero w 76. minucie spotkania. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 2:0, a ówczesny selekcjoner „biało-czerwonych”, Zbigniew Boniek, ze zrozumieniem podszedł do występu swojej drużyny. „Mylą się wszyscy, którzy sądzą, że San Marino można pokonać 10:0. Takich kelnerów już w europejskim futbolu po prostu nie ma” – ocenił stanowczo.

Kilka lat później reprezentacja Polski pokonała San Marino 10:0, odnosząc najwyższe zwycięstwo w historii swoich występów.

tygodnikprzeglad.pl / newonce.sport (foto)

Podczas pierwszych lat istnienia klubu AC Milan (znanego wówczas jako Milan Foot-ball and Cricket Club) w drużynie występował holenderski śpiewak operowy, Francois Menno Knoote. Z uwagi na swój zawód, Knoote musiał dbać o gardło, wiec gdy tylko podczas meczów zaczynał padać deszcz, natychmiast ukrywał się w szatni.

milanlegends.com

Będąc uczniem jednej ze szczecińskich szkół, Kamil Grosicki pewnego dnia zamknął się w klasie przed nauczycielką, która wyszła do toalety, żeby poprawić nieco swoją sytuację w dzienniku szkolnym. Placówka, do której uczęszczał Grosicki, nie wystawiała ocen w formie cyfr, tylko liter. „Grosik” wpadł więc na pomysł, że literę „L” (oznaczała jedynkę) zamieni na „E” (odpowiednik czwórki). Chodziło rzecz jasna o przedmiot, z którego był zagrożony.

Być może cała sytuacja nie wyszłaby na jaw, gdyby nie fakt, że Grosicki niebieską literę przerobił czarnym długopisem…

Przegląd Sportowy / @kamilgrosicki10 (foto)

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.