Gdy zimą 2012 roku ówczesny menadżer Espanyolu, Mauricio Pochettino, łączony był z pracą w Realu Madryt, skomentował plotki następująco: „Moje dzieci codziennie zasypiają w piżamach Espanyolu, więc ciężko mi w ogóle myśleć o zmianie klubu”.

Usłyszał to Jose Mourinho, ówczesny trener „Królewskich”. Spotykając Pochettino przed meczem ich drużyn, wręczył mu dwa komplety strojów Realu. – To dla twoim dzieci. Od teraz niech śpią w tym – wypalił Portugalczyk.

Marca / @josemourinho (foto)

W ostatniej kolejce sezonu 2008-09 w Serie A Inter Mediolan grał z Atalantą i jednym z niewielu celów, jakie świeżo upieczony mistrz Włoch mógł sobie tego dnia postawić, była pomoc Zlatanowi Ibrahimoviciowi w zdobyciu korony króla strzelców. Szwedowi na tym bardzo zależało, czego zresztą w ogóle nie ukrywał. Od początku widział przede wszystkim dwie rzeczy – piłkę i bramkę rywali.

Pierwszy gol Szweda padł już w 12. minucie spotkania, ale kolejne trafienie długo nie chciało nadejść. Co więcej, Zlatan miał wrażenie, że koledzy mu nie pomagają. Każdy ich strzał – celny czy niecelny, zupełnie bez znaczenia – mocno go irytował. Kiedy w drugiej połowie Mario Balotelli mógł mu podać – ale wybrał egoistyczne rozwiązanie, nieskuteczne zresztą – Zlatan wpadł w furię. „Chcę zmiany! Jesteśmy mistrzami, pomogłem w tym drużynie, a mi nikt nie chce pomóc! Schodzę!” – krzyczał w kierunku ławki rezerwowych.

Jose Mourinho, wówczas szkoleniowiec Interu, doskonale to słyszał. Udawał jednak, że jest inaczej. „Co tam krzyczysz? Że chcesz wody? Łap” – odparł „Mou”, rzucając w kierunku Szweda bidon. I na tym zakończył temat jego zmiany.

Wściekły Zlatan pozostał na boisku, pod koniec meczu strzelił drugiego gola i ostatecznie wyprzedził w klasyfikacji najlepszych strzelców ligi włoskiej Marco Di Vaio i Diego Milito. O jedną bramkę.

José Mourinho: Up Close and Personal / @iamzlatanibrahimovic (foto)

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.