Przed rozpoczęciem sezonu 2011-12 argentyński drugoligowiec Instituto AC zmagał się z problemami kadrowymi, wiec trener Dario Franco postanowił poszukać opcji wśród klubowych talentów. Zajmujący się młodzieżą w klubie Pablo Alvarez podrzucił kilka nazwisk. Wśród nich: 17-letni Paulo Dybala.

Franco zaprosił go na trening, a Dybala nie zamierzał zmarnować szansy. Pierwszy trening, pierwsza wewnętrzna gierka, a za chwilę – pierwsza siatka założona doświadczonemu obrońcy (padło na Osvaldo Barsotiniego), pierwszy zawadiacki lob nad bezradnym bramkarzem (padło na Julio Chiariniego).

„Lubię jego bezczelność. Biorę go” – stwierdził krótko trener Franco.

Dybala zagrał już w pierwszej kolejce, od razu w wyjściowym składzie Instituto. Grał tak dobrze, że ostatecznie sezon skończył z 17 golami na koncie, a każdy z rozegranych meczów rozpoczął w wyjściowym składzie. Argentyńczyk został w tamtych rozgrywkach najmłodszym strzelcem gola w historii klubu, ustrzelił dwa hat-tricki oraz zanotował passę sześciu meczów z golem z rzędu.