Transfer 14-letniego Gianluigiego Donnarummy ze szkółki piłkarskiej Club Napoli do Milanu w 2013 roku negocjował jeden z najpotężniejszych agentów piłkarskich na świecie, Mino Raiola, a w całą sprawę osobiście zaangażowany był także ówczesny wiceprezes Milanu, Adriano Galliani. Uchodzący za wielki talent Donnarumma był już dogadany z Interem Mediolan (którego kibiców nazwał wcześniej na Facebooku „kupą gów…”), ale ostatecznie wybrał drugi z wielkich klubów ze stolicy Lombardii. 14-latek kosztował Milan 250 tysięcy euro.

milannews.it / @gigiodonna99 (Instagram)

Przed rozpoczęciem sezonu 2011-12 argentyński drugoligowiec Instituto AC zmagał się z problemami kadrowymi, wiec trener Dario Franco postanowił poszukać opcji wśród klubowych talentów. Zajmujący się młodzieżą w klubie Pablo Alvarez podrzucił kilka nazwisk. Wśród nich: 17-letni Paulo Dybala.

Franco zaprosił go na trening, a Dybala nie zamierzał zmarnować szansy. Pierwszy trening, pierwsza wewnętrzna gierka, a za chwilę – pierwsza siatka założona doświadczonemu obrońcy (padło na Osvaldo Barsotiniego), pierwszy zawadiacki lob nad bezradnym bramkarzem (padło na Julio Chiariniego).

„Lubię jego bezczelność. Biorę go” – stwierdził krótko trener Franco.

Dybala zagrał już w pierwszej kolejce, od razu w wyjściowym składzie Instituto. Grał tak dobrze, że ostatecznie sezon skończył z 17 golami na koncie, a każdy z rozegranych meczów rozpoczął w wyjściowym składzie. Argentyńczyk został w tamtych rozgrywkach najmłodszym strzelcem gola w historii klubu, ustrzelił dwa hat-tricki oraz zanotował passę sześciu meczów z golem z rzędu.

bleacherreport.com / @paulodybala (foto)

W wieku 19 lat Franck Ribery wraz z drużyną Boulogne zajął 17. miejsce w trzeciej lidze francuskiej, co zakończyło się degradacją klubu. Francuz przeniósł się do Ales, ale klub wpadł w kłopoty finansowe i przestał płacić mu pensję (1500 euro miesięcznie). Ribery był spłukany, musiał przełożyć ślub, zadłużył się w banku i u trenera. Aby zapewnić sobie środki do życia, zatrudnił się jako robotnik budowlany.

thesefootballtimes.co/ / @franckribery7 (foto)

Arturo Vidal od piątego roku życia wychowywany był przez samotną matkę. Wcześniej pomagał jej mąż, uzależniony od alkoholu sprzedawca warzyw, jednak po tym, jak niechcący podpalił dom rodzinny, został pogoniony z domu. Arturo i jego rodzeństwo mogli zginąć w pożarze, na szczęście uratowała ich mama.

Daily Mail / @kingarturo23oficial (foto)

Brazylijczyk Ronaldo Luis Nazario de Lima otrzymał imię na cześć lekarza, który odebrał jego poród. Z uwagi na kiepską kondycję finansową rodziców dziecka, nie wziął od nich za to żadnych pieniędzy. Jedyną zapłatą były trzy kilogramy krewetek, które lekarzowi wręczył po pewnym czasie ojciec chłopca.

Marca / @ronaldo (foto)

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.