W wieku 18 lat Ricardo Kaka miał wypadek na zjeżdżalni basenowej, podczas którego uderzył głową o dno basenu i złamał jeden z kręgów. Choć początkowo groził mu paraliż, a kontynuowanie kariery piłkarskiej wydawało się utopią, Brazylijczyk mniej więcej trzy miesiące później zadebiutował w seniorskiej drużynie Sao Paulo. Do dziś uważa, że to zasługa Boga.