W 2017 roku Sergio Ramos został po raz 19. wyrzucony z boiska w meczu La Liga, ustanawiając nowy, niechlubny rekord ligi. Wcześniej należał on do dwójki zawodników – Xaviego Aguado i Pablo Alfaro. Gdy panowie dowiedzieli się o utracie swoich rekordów, byli tak zadowoleni, że ucięli sobie radosną pogawędkę na Twitterze.

„W końcu, Pablo. To koniec” – napisał Agundo.
„Hahaha… To była kwestia czasu” – skomentował Alfaro.

Alfaro to zresztą… były mentor Ramosa. Dzielił z nim boisko podczas najważniejszych momentów w Sevilli – gdy Sergio debiutował w tym klubie, gdy strzelał pierwszego gola, a nawet gdy oglądał pierwszą żółtą kartkę (czerwonej w Sevilli nie otrzymał ani razu).

Gdy dziennikarz gazety „Marca” w 2016 roku wypytywał Alfaro, dlaczego Ramos ciągle osłabia swój zespół, jako przykład odpowiedzialnego obrońcy podając Raphaela Varane’a, ten stwierdził: „A kogo z tej dwójki byś wystawił na Lewandowskiego? Ramosa, prawda? Ja też. Dziękuję, temat zamknięty”.

Marca / @sergioramos (foto)

Pierwszym tatuażem na ciele Sergio Ramosa był mały elf trzymający piłkę, który ozdobił plecy Hiszpana, gdy ten miał zaledwie 14 lat. Dziś już po elfie nie ma śladu – Ramos przykrył go bowiem innym tatuażem, przedstawiającym wilka.

elmundo.es / @sergioramos (foto)

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.