„Na litość boską, grałem w Barcelonie, rozumiesz?”. Zamiast podziwu, wzbudził zażenowanie

Ostatnim klubem w karierze legendarnego holenderskiego zawodnika, Edgara Davidsa, był Barnet FC, z którym występował on na czwartym i piątym poziomie rozgrywek w Anglii. Piłkarz znany pod pseudonimem „Pitbull” zasłynął w klubie z tego, że wybrał sobie numer 1 na koszulce, odmawiał udziału w niektórych wyjazdowych meczach oraz grał na kilku pozycjach – jako obrońca (lewy lub środkowy), pomocnik i napastnik.

Charakter Davidsa nie wszystkim kolegom z drużyny przypadł do gustu. Zdarzyło się, że do jednego z młodych zawodników zwrócił się słowami: „Na litość boską! Grałem w Barcelonie, rozumiesz? To zacznij podawać mi mocniej”.

Sezon 2013/14 był ostatnim Holendra w karierze. W sześciu ostatnich meczach obejrzał aż trzy czerwone kartki.

ZOBACZ TEŻ: jak 5-letni Haaland pobił rekord świata w skoku…

the42.ie / @edgardavidsofficial (foto)

Jak trener Romy uknuł intrygę, żeby kupić czołowego napastnika świata…

Latem 2000 roku dziennik „Corriere dello Sport” poinformował o zainteresowaniu Romy znakomitym argentyńskim napastnikiem, Gabrielem Batistutą. Kibice „Giallorossi” wpadli w ekstazę – ich zespół dopiero co zakończył ligowy sezon na szóstym miejscu, a „Batigol” wydawał się znakomitym partnerem dla Vincenzo Montelli. Był tylko jeden problem – Roma wcale Argentyńczyka nie chciała. Przynajmniej nie cała Roma.

Trener rzymian, Fabio Capello, nie potrafił bowiem przekonać prezydenta klubu, Franco Sensiego, że wydanie fortuny na 31-letniego snajpera to dla klubu świetna inwestycja. Postanowili więc uknuć małą intrygę z dyrektorem Romy, Fabio Baldinim. Skontaktowali się z jednym z dziennikarzy wspomnianej gazety i postawili sprawę jasno: „Wy napiszecie, że Roma kupuje Batistutę, artykuł zrobi furorę, a i my na tym skorzystamy”. Plan był oczywisty – presja na Sensim miała być tak duża, że siłą rzeczy będzie on musiał zmienić zdanie i sięgnąć głęboko do kieszeni. Odmówić Capello było łatwo, ale złamać serca tysiącom kibiców – to już stanowiło wizerunkowy problem.

Przebiegłość Capello przyniosła oczekiwany skutek. Wkrótce po opublikowaniu artykułu Batistuta zameldował się w stolicy Włoch, zostając najdroższym piłkarzem po 30. roku życia w historii futbolu. Już w pierwszym sezonie świętował z klubem mistrzostwo kraju.

Gdy tylko zaczynał padać deszcz, schodził z boiska. Historia śpiewaka operowego w Milanie – WIĘCEJ

Capello: Portrait of a Winner

Przerabiać oceny też trzeba umieć, czyli jak Grosicki intelektem nie błysnął…

Będąc uczniem jednej ze szczecińskich szkół, Kamil Grosicki pewnego dnia zamknął się w klasie przed nauczycielką, która wyszła do toalety, żeby poprawić nieco swoją sytuację w dzienniku szkolnym. Placówka, do której uczęszczał Grosicki, nie wystawiała ocen w formie cyfr, tylko liter. „Grosik” wpadł więc na pomysł, że literę „L” (oznaczała jedynkę) zamieni na „E” (odpowiednik czwórki). Chodziło rzecz jasna o przedmiot, z którego był zagrożony.

Być może cała sytuacja nie wyszłaby na jaw, gdyby nie fakt, że Grosicki niebieską literę przerobił czarnym długopisem…

Przegląd Sportowy / @kamilgrosicki10 (foto)

W wieku 11 lat Kylian Mbappe zagrał w juniorach Chelsea. Trudno uwierzyć, że w ataku towarzyszył mu…

W wieku 11 lat Kylian Mbappe odbył tygodniowe testy w Chelsea, podczas których wystąpił w towarzyskim meczu juniorów „The Blues” przeciwko młodzieżowej drużynie Charlton Athletic. Jego partnerem w ataku Chelsea był wówczas Tammy Abraham.

Daily Telegraph / @k.mbappe (foto)

Inter wygrał Ligę Mistrzów, ale on nie zagrał w żadnym meczu. I tak zamówił buty z napisem: „Zwycięzca LM”.

Na swój pierwszy trening w Werderze Brema kontrowersyjny napastnik Marko Arnautović ubrał buty z napisem „Zwycięzca Ligi Mistrzów 2010”. Wzbudziło to lekkie zdziwienie u kolegów, którzy oglądali finał pomiędzy Bayernem Monachium a Interem Mediolan. Austriak nie tylko w nim nie wystąpił, ale w całych rozgrywkach 2009/10 ani razu nie reprezentował Interu w europejskich pucharach. Jedyne trzy mecze dla tego klubu zaliczył w Serie A.

Za swoje różne wybryki i ogólną postawę Arnautović wkrótce zyskał w Bremie pseudonim „Arrogantovic”.

FourFourTwo / MarkoArnautovicOfficialpage (foto)

„Klopp? Spóźnia się na treningi, źle się goli, nosi dziurawe spodnie” – napisał skaut…

Na początku 2008 roku Juergen Klopp był bardzo bliski dołączenia do Hamburger SV, ustalił nawet warunki kontraktu, ale jeden z klubowych skautów zakwestionował kandydaturę ówczesnego szkoleniowca Mainz. „Nosi dziurawe spodnie, jest źle ogolony i nonszalancki” – napisał w raporcie owy skaut, dodając, że Klopp na domiar złego spóźnia się na treningi. Gdy negatywnie oceniony trener dowiedział się o stawianych mu zarzutach, uniósł się honorem i zrezygnował z przejścia do HSV.

espn.co.uk / Liverpool FC (foto)

Obiecał, że pójdzie na piechotę z Brukseli do Monachium, jeśli Bayern wygra Puchar Europy. Żartował, ale… kibice nie mieli litości

„Jeśli zdobędziemy Puchar Europy, pójdę na piechotę z Brukseli do Monachium!” – zapowiedział w latach 70. ówczesny trener Bayernu Monachium, Udo Lattek. Choć obietnica miała żartobliwy charakter, wkrótce przyszło mu się z niej rozliczyć. Bayern w 1974 roku pokonał w brukselskim finale Atletico Madryt i gdy kurz po triumfie zaczął opadać, ktoś w końcu wyszedł przed szereg: Zaraz, zaraz! A co z obietnicą trenera?

Nie było zmiłuj – nawet prezydent monachijczyków, Wilhelm Neudecker, opowiedział się za realizacją wyzwania. Ostatecznie uznano, że zamiast do Brukseli Lattek uda się do Norymbergi, czyli przejdzie dystans około 180 kilometrów. Sam trener sugerował, że wystarczy połowa tej trasy, ale nikogo nie przekonał. Postanowienie to postanowienie, Norymberga to Norymberga, a komu w drogę, temu czas.

„Lattek ruszył w 180-kilometrową trasę w towarzystwie piłkarzy, policjantów, ratowników medycznych, dziennikarzy oraz kibiców” – relacjonował później „Die Welt”. „Der Spiegel” dodawał: „Na starcie było z nim 2000 kibiców”.

Ostatecznie medialna wyprawa Lattka dotarła do wioski pod Monachium, a cały przebyty dystans wyniósł około 40 kilometrów. Powodem rezygnacji trenera z wyzwania były pęcherze na stopach.

Die Welt / @fcbayern (foto)

Tylko Ferguson mógł pójść na sądową wojnę z właścicielem Manchesteru United. Poszło o… konia!

W 2002 roku Manchester United nie wygrał żadnego trofeum, więc największym sukcesem sportowym słynnego menadżera sir Aleksa Fergusona był tytuł… „Europejskiego konia roku”. Otrzymał go rumak, który częściowo należał do Szkota, nazwany Skałą Gibraltaru.

Ferguson uzyskał połowę praw do konia od Johna Magniera, wówczas głównego udziałowca klubu z Old Trafford. Za darmo, w ramach wdzięczności za sukcesy. Po latach wyliczono, że Ferguson zarobił na nim około miliona funtów. Gdy koń przestał się ścigać, Magnier uznał, że jego umowa z menadżerem dobiegła końca. Ferguson miał inne zdanie – domagał się zysków z reprodukcji. Konflikt zaprowadził obu panów do sądu, a Magnier wkrótce sprzedał swoje udziały w klubie.

Ferguson pozostał tak wielkim fanem koni, że zdarzało mu się oglądać wyścigi nawet kwadrans przed meczem jego drużyny.

BBC / Manchester United FC (foto)

Trzecia liga włoska nie widziała wcześniej takiego debiutu. 15-letni Balotelli wszedł na boisko i… zaczął się show

Mario Balotelli miał 15 lat, kiedy zadebiutował w profesjonalnym meczu piłkarskim. Odbyło się to na szczeblu trzeciej ligi włoskiej, w meczu Lumezzane z Padovą. Aby móc w ogóle wystąpić w tym wieku, Balotelli potrzebował specjalnej zgody od władz ligi. Udało się ją uzyskać tuż przed jego debiutem.

W spotkaniu z Padovą krnąbrny napastnik na boisko wszedł około 60 minuty. Nie byłby Balotellim, gdyby wtopił się w tłum. Szybko zaczął demonstrować ulubione sztuczki i błyskawicznie usłyszał pierwsze gwizdy. Nie zabrakło też rasistowskich gestów i okrzyków, za które Padova musiała później zapłacić trzy tysiące euro.

Lumezzano wygrało tamten mecz 1:0. Mario gola nie zdobył, ale wywalczył rzut rożny, który przyniósł bramkę. Zaledwie kilka dni później o 15-latku w Serie C napisała „La Gazzetta dello Sport”. Dla klubu z Lombardii „Super Mario” zagrał później tylko raz, ale nie uchronił go przed degradacją. Po sezonie odszedł do Interu Mediolan.

Balotelli: The Remarkable Story Behind the Sensational Headlines / @mb459 (foto)

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.